- Yes! Yesterday I was at a concert - odpowiedziałam
- Really? Oh.. Yes! I remember you :) Ya gave me your photo, didn't you? - zapytał
- Yes, I gave you my photo - powiedziałam
- Okay honey - wyrwało mu się
Byłam zadowolona, że tak mnie nazwał. Kiedy szliśmy widziałam jak czasem się na mnie patrzy, ale mi to nie przeszkadzało, w końcu był moim idolem. Doszliśmy do mojego domu:
- Are you rich? - zapytał
- Emm.. Maybe just a little bit - odpowiedziałam
- Okay, okay - powiedział i się uśmiechnął
W sumie to zapomniałam po co w ogóle przyprowadziłam Lou do siebie, ale po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że przecież wylałam na niego kawę i miałam mu dać koszulkę. Poszłam na górę, chciałam wybrać najładniejszą bluzkę jaką miałam, ale rzeczy mojego byłego nie należały do najpiękniejszych. Po długim namyśle wybrałam tę:
Tommo trochę dziwnie w niej wyglądał, ale lepsze to niż nic.. Chociaż..
- This is your boyfriend? - zapytał biorąc do ręki zdjęcie mojego BYŁEGO
- No. He's my EX boyfriend - odpowiedziałam
- Such a beautiful girl like you do not have a boyfriend? - kolejny raz zapytał
- Thank you :) - odpowiedziałam i poczułam, że się rumienię
Louis poprosił bym oprowadziło go po moim domu. Tak też zrobiłam. Był u mnie może 1,5 godziny? W każdym razie musiał już iść.
- Bye Anna? - powiedział, a w zasadzie zapytał dość niepewnie
- Yes, I am Anna, and bye Louis - odpowiedziałam i pożegnałam się z chłopakiem
Kiedy poszedł od razu zadzwoniłam do Julie, ale pech chciał, że akurat dzisiaj skończyła mi się ważności konta
- Fuck - zaklęłam na siebie
Jednak znalazłam inny sposób by spotkać się z przyjaciółką, a mianowicie poszłam do niej do domu.
- Julie! Nie uwierzysz co mi się przytrafiło! - krzyknęłam wchodząc do jej domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz